Koniec roku sprzyja wszelkim podsumowaniom. Jednakże te nigdy nie będą tak interesujące i fascynujące jak snucie pewnych wizji przyszłości. Obserwując inwestycyjną działalność Google w ostatnim czasie, w ramach pewnej futurologii, można się pokusić o określenie celu tych inwestycji. Już pierwszy ich ogląd podpowiada, że wszystkie inwestycje są starannie przemyślane. Wynikają z pewnej długofalowej strategii biznesowej. Wydaje się, że tym ostatecznym etapem ekspansji Google jest zbudowanie czegoś na wzór własnego kosmosu, internetowego kosmosu Google.
Z garażu do kosmosu

Kosmos Google ma raczej być projektem długofalowym, na który będą się składały różnego rodzaju projekty i firmy ze sobą ściśle powiązane, mające oferować usługi we wszystkich możliwych obszarach związanych z nowymi technologiami i Internetem. To ma być starannie zaplanowany i przemyślany wszechświat o charakterze globalnego monopolu. I takie są właśnie wszystkie nowe inwestycje Google. Z pozoru nie wszystkie są związane z Internetem, jednak po głębszym zastanowieniu, można wywnioskować, że wszystkie one tworzą pewien pomysł. Jeśli nawet ich związek jeszcze dziś nie jest dla wszystkich oczywisty, to przyszłość pokaże, że były to kroki wyprzedzające przeciętne projekty biznesowe.
Google atakuje rynek smartfonów
Smartfon niedługo będzie wielofunkcyjnym osobistym terminalem, z którym nie będziemy się rozstawać. To absolutna przyszłość, dlatego jedną z ostatnich inwestycji Google było kupienie za 12,5 mld jednego z największych producentów smartfonów, czyli firmy Motorola a dokładnie Motorola Mobility. Google co prawda już próbowało swoich sił w tym obszarze działalności, jednakże bez większych sukcesów. Eksperci wskazują, że firmie Google najbardziej zależało na zakupie patentów należących do firmy Motorola. Google przewiduje, że system Android to przyszłość smartfonów i tabletów. Działa obecnie już w ponad 150 milionach urządzeń mobilnych.
Google monopolizuje powszechne usługi internetowe
Pomimo pewnej transformacji usług internetowych, pewne klasyczne rozwiązania będą wciąż podstawą Internetu. Z tego też powodu firma Google postanowiła znacznie bardziej zaangażować się w rozwój usług, które już oferowała, ale nie miała przewagi konkurencyjnej w tym sektorze. Front programów do obsługi pocztowej to jeden z tych segmentów, na których Google chce być liderem.
Usługa Gmail do niedawna była rozwiązaniem nieco uciążliwym i niechętnie wybieranym - nie tylko przez profesjonalistów. W ostatnim miesiącu Google znacząco zwiększyło funkcjonalność tej usługi. Udostępniony został nowy dodatek do przeglądarki. Pozwala on wejść na pocztę Gmail bez dostępu do sieci. Inżynierowie Google zapowiedzieli, że w niedługim czasie Gmail będzie uzupełniony o takie instrumenty, jak kalendarz i dokumenty.
Google wchodzi na rynek mobilnych płatności
Truizmem jest stwierdzenie, że mobilne płatności to przyszłość. Nie dziwi, więc zainteresowanie tym rynkiem. Kolejna odsłona mobilnego systemu Android 2.3, sygnowanego już przez Google posiada funkcję obsługi standardu NFC, umożliwiającego transformację telefonu w kartę płatniczą. Google przejął także spółkę Zetawire zajmującą się rozwijaniem mobilnych platformach rozliczeniowych. Ta mała firma posiada wiele patentów z obszaru bankowości mobilnej, reklamy, zarządzania tożsamością, kart kredytowych i mobilnego przetwarzania transakcji. Pilotażowy program już ruszył w USA. Komórkami mogą już płacić posiadacze smartfona Nexus S 4G i karty kredytowej Citi MasterCard.
Google inwestuje w projekty telewizji internetowej
Wbrew opinii wielu ekspertów przepowiadających zmierzch telewizji, można powiedzieć, że telewizja jako taka ma się świetnie. To nadal najbardziej powszechny kanał komunikacji marketingowej na świecie. Na dodatek wciąż skuteczny. Oczywiście telewizja się zmienia, zmieniają się także formy jej dystrybucji i sposoby korzystania. Wydaje się, że tak jak większość rzeczy, tak też telewizja będzie się powoli przenosić do Internetu.
Techniczna strona telewizji będzie daleko odbiegać od obecnej, to jej zasadnicza forma pod względem treści pozostanie niezmieniona. Ma oddziaływać na emocje mas. Prezes Google ujawnił, że na początku 2012 roku usługa Google TV będzie aktywna w Europie. E. Schmidt zapowiedział: - Chcemy wspomóc producentów contentu, dostarczając otwartą platformę dla telewizji nowej generacji. Jednakże to tylko oficjalny komunikat, przesłany prasie dla uspokojenia innych nadawców. Amerykańscy nadawcy nie uwierzyli jednak w te zapewnienia i skutecznie zablokowali Google TV w USA. Trudno ukryć, że Google TV z takim zapleczem technicznym, umysłowym i finansowym jest groźnym konkurentem wszelkiego rodzaju nadawców.
Według doniesień prasowych Google przymierza się do zakupu potentata z branży telewizji internetowej, portalu hulu.com. To jeden z największych portali oferujących na jednej platformie dostęp do filmów i seriali, konkurujących ze sobą stacji telewizyjnych NBC i Fox. W Stanach Zjednoczonych portal cieszy się podobną popularnością jak zwykła telewizja.
Google Plus rozwija swój portal społecznościowy

Google Music
Proces zmiany nośników muzyki oraz sposobów dystrybucji w ostatnim czasie postępuje bardzo szybko. O płytach winylowych, poza kolekcjonerami, mało kto już pamięta. Kasety magnetofonowe i płyty CD także coraz częściej są ekskluzywną ciekawostką niż codziennością. Muzyka przenosi się do Internetu, i czy to się komuś to podoba czy nie, nie ma od tego odwrotu. Google o tym wie. Co prawda w tym zakresie ma wiele zaległości, ale zamierza je szybko nadrobić.
W maju 2011 roku ruszyła, działająca w chmurze aplikacja do stremowania muzyki, Google Music. Na jej bazie ma powstać internetowy sklep z muzyką mający być konkurencją iTunes oraz Amazon MP3.
Kosmos Google – energia wiatrowa i słoneczna
Każdy kosmos potrzebuje energii. Utrzymanie w stałej aktywności systemu Google wymaga coraz więcej energii. Do niedawna był to temat tabu. Ostatnio jednak Google przyznało się, że centra obliczeniowe do działania potrzebują tyle energii, co spore miasto. Google podało, że zużywa 258 milionów watów mocy, tyle co 188 tysięcy przeciętnych domów.
Równocześnie Google poinformowało, że zakupiło panele solarne oraz dwie farmy wiatrowe. To według Google ma być pierwszy krok w walce z globalnym ociepleniem. Obecnie jak podaje Google 25 procent wykorzystywanej energii pochodzi z odnawialnych źródeł, niedługo ma to być już 30 procent. Pomóc w tym celu mają kolejne inwestycje ekologiczne, m.in. w fabrykę biopaliw umieszczoną na ciężarówkach.
Oczywiście w wymiarze rzeczywistym te inwestycje nie są w stanie zaspokoić całkowitego zapotrzebowania energetycznego firmy Google. Wątpliwe, aby Google w tym zakresie stało się samowystarczalne. Jednakże w wymiarze symbolicznym te inwestycje, mają ogromne znaczenie. Każdy Kosmos musi mieć swoją ideologię. Odnawialne źródła energii oraz cały ekologiczny charakter tego rodzaju przedsięwzięć świetnie się wpisują w ideologię firmy, dla której priorytetem jest człowiek i jego naturalne otoczenie.
Zakupy – istota kapitalizmu
Google deklaruje, że obecnie nie zamierza jeszcze wchodzić na rynek e-commerce. Obecnie chce jedynie podtrzymać swoje dochody płynące z kierowania ruchem konsumentów w sieci poprzez reklamę AdWords i ustalanie rankingu organicznych wyników wyszukiwania.
Ostatnio Wall Street Journal doniósł, że Google planuje wprowadzenie usługi internetowej, która pomagałaby klientom w zakupach online i gwarantowała dostawę towaru tego samego dnia. To rękawica rzucona nie tylko amazon.com i jego usłudze Prime (w jej ramach firma gwarantuje dwudniową, darmową dostawę każdego towaru za roczną opłatą w wysokości 79 dolarów). Eksperci wskazują, że 40% dochodów Google generowana jest przez firmy sprzedaży detalicznej. Skorzystanie z usługi amazon.com może te przychody znacząco zmniejszyć. Klienci korzystający z usługi Prime przestaną szukać produktów poprzez Google. Google prowadzi rozmowy z największymi detalistami i firmami kurierskimi. Choć to informacje nieoficjalne, to wydają się, że nie pozbawione prawdy.
Na razie działania Google związane są ograniczeniem roli konkurencji w zakresie wyszukiwania produktów w Internecie, jednak nie wydaje się, aby na tym się skończyło. Google zdaje sobie sprawę, że w przyszłości proporcje handlu się zdecydowanie odwrócą i e-commerce będzie odgrywał większą rolę w życiu każdego człowieka niż tradycyjne zakupy.
W przypadku wielu inwestycji, o ich celowości i przydatności na razie wiedzą tylko menadżerowie Google. Na przykład ostatnio Google połączył siły z browarem Dogfish Head produkującym belgijskie piwo o nazwie Urkontinent. Dogfish wniósł do firmy całą swoją wiedzę, natomiast Google listę produktów, z których piwo ma być wytwarzane. Znajdziemy na niej m.in. amarant, rooibos i miód z kalifornijskiej pasieki (własność Google). Piwo „Google” można już pić w pubach w USA. Czy inwestycja w piwo podyktowana jest faktem, że piwo to jeden z ulubionych napojów internautów. Zapewnie nie tylko. Google to przecież wszechstronny drogowskaz, dlatego chętnie wskaże gdzie wypić najlepsze piwo. Nie powinniśmy się dziwić, że zawsze to będą puby, w których podaje się Dogfish Head.
Kosmos Google to ma być zamknięty internetowy wszechświat, w którym Google sprawowałoby nadzór nad wszystkim. Jego członkowie (lub mówiąc mniej spiskowo - użytkownicy) myśleliby tak jak chce Google. Po części już się tak dzieje – większość jakichkolwiek informacji ludzie szukają w Google. Lekarze narzekają, że ludzie leczą się z Google, nauczyciele oskarżają uczniów, że posiłkują się Internetem w pisaniu prac domowych. Powiedzenie: „Google prawdę Ci powie” to już nie żart.
Kosmos Google to naturalnie pieśń przyszłości, o ile zostanie zmaterializowany. Dzisiejsze rozważania o nim to raczej bardziej spekulacje, niż jakaś prognoza oparta na racjonalnych przesłankach. Jedno jest pewne, jeśli nawet proces googlobizacji, jak go określił Martin Drust, szef jednej z niemieckich agencji interaktywnych (M. Drust, Die Googlisierung, „LEDA Digital” nr 19, 21 September 2011, 20-21.) możemy obserwować na naszych oczach, to nikt nie zna jego celu ostatecznego.
Wszelkie prawa zastrzeżone
@2011 Biznestrend.pl
Jaktorowska 4
01-202 Warszawa
(22) 241 11 77
kontakt@platformainnowacji.pl
Technologię dostarcza:
Wyspa Kreatywna